Te śliczne pocztówki dostałam od Krysi w ramach swapu. Są tak ładne, że pozostają w mojej prywatnej kolekcji, i nie podlegają wymianie.
Właśnie dzisiaj, a nawet nie pomyślałam że to będzie dzisiaj. Za namową Pati, która też prowadzi bloga, zaczął żyć mój własny blog ,zielona skrzynka na listy. A tak na prawdę to ona go wskrzesiła. Nie wiem jak mi pójdzie, nie wiem jak długo dam radę, i czy dam w ogóle. Przynajmniej spróbuję. Nie chciałbym żeby to był nudny blog, nie chcę żeby był nijaki. Chciałabym żeby był taki z duszą, trochę nostalgiczny, taki z klimatem... taki blog, trochę o mnie i ze mną. Po prostu mój blog pocztówkowy.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kraków. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kraków. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 15 stycznia 2015
Swap
15.01.2015
Te śliczne pocztówki dostałam od Krysi w ramach swapu. Są tak ładne, że pozostają w mojej prywatnej kolekcji, i nie podlegają wymianie.
Te śliczne pocztówki dostałam od Krysi w ramach swapu. Są tak ładne, że pozostają w mojej prywatnej kolekcji, i nie podlegają wymianie.
wtorek, 4 listopada 2014
Pieniny
04.11.2014.
Oczywiście ze musiałam coś dolosować , bo inaczej nie byłam bym sobą. No i na szczęście nie jest to Rosja, tylko Kalifornia, i miasteczko Sacramento. Wow jaka ulga...
Ale dzisiaj dostałam także moją kolejną swapową pocztówkę , tym razem od Ani z Krakowa.
Pieniny.
Kocham góry, w każdej postaci. Teraz to jestem bardziej internetowym tatro maniakiem, niż w realu.
Ale zawsze jak czas pozwala, pakuje się ruszam w góry. Ostatni mój urlop spędziłam w okolicach Krakowa, a dokładnie w Prądniku Korzkiewskim. Po prostu bajka.
Oczywiście ze musiałam coś dolosować , bo inaczej nie byłam bym sobą. No i na szczęście nie jest to Rosja, tylko Kalifornia, i miasteczko Sacramento. Wow jaka ulga...
Ale dzisiaj dostałam także moją kolejną swapową pocztówkę , tym razem od Ani z Krakowa.
Pieniny.
Kocham góry, w każdej postaci. Teraz to jestem bardziej internetowym tatro maniakiem, niż w realu.
Ale zawsze jak czas pozwala, pakuje się ruszam w góry. Ostatni mój urlop spędziłam w okolicach Krakowa, a dokładnie w Prądniku Korzkiewskim. Po prostu bajka.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




